strona główna o książce spis treści opinie absolwenci ciąg dalszy zapowiedzi kontakt kupuję forum



MISJONARZE I BARBARZYŃCY – SPIS TREŚCI

Spis treści został uzupełniony lidami, czyli krótkimi fragmentami opowieści. Przy tytule każdej z nich pojawia się informacja o latach, do jakich się odnosi.

Prezentujemy również podwójne portrety autorów poszczególnych tekstów: po lewej z czasów szkolnych oraz po prawej ich zdjęcia współczesne, czy też z okresu życia, kiedy przygotowywali swoje wspomnienia. Od tej reguły jest kilka wyjątków, które motywowane są charakterem opowieści.

Misjonarze i Barbarzyńcy to trzecia już książka o przasnyskim ogólniaku. Obok prezentowane są okładki wcześniejszych publikacji o tej szkole.


Mariusz Bondarczuk Archeologia pamięci (Od wydawcy)
Ktoś, kto oczekuje, że ta książka jest następną laurką o szkole – wzorowaną na publikacjach produkowanych przez różne placówki oświatowe z okazji kolejnych jubileuszy, przedstawiających ich własne losy jako jedno pasmo sukcesów – na pewno się zawiedzie. Autorzy zebranych tu opowieści nie stronią od trudnych tematów, czasami o sensacyjnym wręcz zabarwieniu, i nierzadko stawiają dramatyczne pytania. Czytelnik może na przykład skonfrontować to, co na temat pewnych zdarzeń z lat 80. XX w. mają do powiedzenia nie tylko byli uczniowie, ale i ludzie z peerelowskich specsłużb (m.in. dawny funkcjonariusz SB, który prowadził licealistę – TW).

Zdjęcia: 1925 2006
Czesław Białoszewski
Czesław Białoszewski
Prezydencka limuzyna – rozmowa z Czesławem Białoszewskim (1919–1924)
Liczący sobie dziś 97 lat Czesław Białoszewski jest zapewne jedyną już osobą, która pamięta początek budowy gmachu Gimnazjum w 1919 roku, a także dzień jego poświęcenia – 10 maja 1924 roku. Na tę uroczystość przybył prezydent RP Stanisław Wojciechowski. Idea powołania do życia szkoły średniej w Przasnyszu budziła jednak kontrowersje. Zamysł ten popierali m.in. burmistrz Bronisław Matuszewski, ks. Józef Piekut, starosta Stanisław Bryła. Socjaliści i niektórzy ziemianie byli przeciwni tak kosztownej inwestycji w zrujnowanym mieście.

Anastazja Błazeusz - Matura po raz pierwszy (1923–1928)
Umówiłam się ze Zdzisią Szczepankowską, że jak wyjdę, napiszę ściągę, a ona poprosi o wodę i woźny przyniesie kartkę ukrytą pod spodkiem. Wyszłam i napisałam. Koleżanka z rozpaczy zapomniała o wodzie. […]
Pojawił się dyrektor Chmielowski. Podbiegam
i pytam o Zdzisię. A on zły mówi:
– Ma czystą kartkę!
Zapomniałam, że stoję przed dyrektorem:
– A czemu ona o wodę nie prosi?! – krzyczę.

Zdjęcia: 1930 1975
Halina Ostaszewska
Halina Ostaszewska
Halina Ostaszewska - Listy do przyjaciela (1924–1932)
My zdawaliśmy sobie sprawę, jakim wysiłkiem rodziców był okupiony nasz pobyt w Gimnazjum i ta świadomość prowadziła do wcześniejszej dojrzałości, stanowiła doping do nauki. Teraz młodzież szybciej rozwija się umysłowo i fizycznie, ale wolniej dojrzewa do samodzielnego życia.
Poza tym mieliśmy te same niepokoje: czy belfer będzie odpytywał, jak wypadła klasówka,
czy sympatia przyjdzie na randkę.

Zdjęcia: 1926 1985
Stefan Gołębiowski
Stefan Gołębiowski
Stefan Gołębiowski - Nienasycenie (1925–1939)
…Anka na dyplomowym egzaminie pisemnym wybrała temat: „Mój ideał nauczyciela”. Bez wymienienia nazwiska zaczęła pracę od słów: „Nienawidziłam go. Był dokuczliwy, krzyczał na mnie, babkę przeciw mnie nastawiał, chodził po piętach”. I jeszcze coś było o złym prowadzeniu się. „Nienawidziłam go, a dziś uważam mojego wychowawcę Stefana Gołębiowskiego za niedościgły ideał nauczyciela”. Resztę pomijam. Same pozytywy. Koniec. W sam raz do tematu.

Zdjęcia: 1937 2002
Sewek Ruda
Sewek Ruda
Sewek Ruda - Dwa fortepiany (1932–1937)
Pamiętam majowy dzień 1937 roku. Zdawałem maturę. [...] Powiedziałem wówczas sam do siebie: – Zobacz, jaki świat jest piękny. Zachwycaj się nim. Taka chwila może się już nigdy w twoim życiu nie powtórzyć! Za dwa lata wybuchła wojna. Straciłem wszystkich członków mojej najbliższej rodziny. Niemcy zamordowali ich, bo byli Żydami. I ja jestem Żydem, ale czuję się też Polakiem. A zasługa w tym ogromna mojego Gimnazjum i wspaniałych nauczycieli, których tam miałem.

Zdjęcia: 1936 1990 3
Regina Witkowska-Wodzińska
Regina Witkowska-Wodzińska
Regina Witkowska-Wodzińska - Stempel na charakterze (1935–1939)
Nasze życiorysy pobiegły różnymi drogami [...]. Dawne śmieszki okazały się smutne. Surowe mentorki nauczyły się wybaczać, „przeciętni” okazali się bohaterami. Każdy z nas ma jednak na swoim charakterze stempel szkoły. Pochodzi stamtąd jakaś myśl, jak się okazuje, niezupełnie zapomniana, zjawia się jakieś zdanie zapisane, jak się okazuje, nie tylko kredą na tablicy, albo jakieś słowo nauczyciela – wtedy sądziłam, że nieważne, w które teraz wsłuchuję się z uwagą.

Zdjęcia: 1945 1970
Józef Otłowski
Józef Otłowski
Józef Otłowski - Nowy początek (1945–1948)
W klasach pierwszych znalazło się dużo trzynasto- i szesnastolatków. […] Obok tych, którzy przeżyli okupację pod opieką rodziców, zabierali się do nauki i tacy, których wróg oderwał od rodziny i rzucił na obczyznę, zamieniając w roboty bez mowy ojczystej, bez ciepła domowego, w wiecznym lęku, w nieludzkich warunkach…[…] W swojej 43-letniej pracy nauczycielskiej spotkałem jedyne w naszej historii pokolenie – o najtragiczniejszej przeszłości i o najbardziej optymistycznej postawie życiowej.

Zdjęcie: 1949
Wacław Rzepecki
Wacław Rzepecki
Wacław Rzepecki - Kapownik (1948)
(konfidencjonalne zapiski prowadzone przez jednego z nauczycieli na użytek I sekretarza PPR/PZPR)
Pokój nauczycielski i kancelaria – to reakcja. Najbardziej czynni: ksiądz Soszyński, Otłowski, Dobrowolski, Zyśk, Pałuszkowa. Dyrektor zaciera ręce, czuwa, aby się to udało i omawia wszystkie ich posunięcia na wspólnych tajnych organizacjach, aby utrącić ostatnich ludzi postępowych i zmusić resztę grona do uległości. Pomocnicy: Budnicki, Sosnowski, Śniad…

Zdjęcia: 1950 1975
Janusz Elżanowski
Janusz Elżanowski
Janusz Elżanowski - Podwaliny i maski (1949–1954)
Rada pedagogiczna za moich czasów była zgrana. Poza protestem przeciwko używaniu do spania przez profesora Klemensa Brylla stołu w pokoju nauczycielskim innych incydentów nie pamiętam. Tematem najważniejszym było dla nas, nauczycieli, jak najszybsze dostarczenie krajowi dojrzałych pod każdym względem absolwentów. [...] Wśród wybitniejszych nauczycieli na pierwszym miejscu postawiłbym ówczesną dyrektorkę, Annę Rzepecką, bez reszty oddaną szkole.

Zdjęcia: 1954 2002
Marian Rawa
Marian Rawa
Marian Rawa - Budowanie jasnego jutra (1954)
Młodzież licealna wychowana w atmosferze patriotyzmu i dumy narodowej z osiągnięć Polski Ludowej z wiarą i ufnością patrzy w przyszłość, a rzetelną i uczciwą pracą zdobywa wiedzę, która pozwoli jej na zbudowanie jasnego jutra. Po wspólnie spędzonym dniu w Liceum rodzice dokładnie zrozumieli i wyraźnie zobaczyli, jak wielka przepaść dzieli ich młode lata od tych, w jakich znaleźli się ich synowie i córki.

Zdjęcia: 1960 2003
Aleksander Nawrocki
Aleksander Nawrocki
Aleksander Nawrocki - Gdy mi ciebie zabraknie (1956–1961)
Każdy ma swoją Arkadię, do której wraca. Moją jest Liceum Ogólnokształcące w Przasnyszu – prawdziwa uczelnia wiedzy, charakteru i wczesnych młodzieńczych przyjaźni, które zostały na całe życie. Tu zyskałem więcej niż potem na studiach. […] I żyje we mnie pamięć naszych dziewcząt, tamtych przasnyszanek, dla mnie niepowtarzalnych, tak jak wyjątkowa jest młodość i marzenie o wielkim lataniu.

Zdjęcia: 1964 2003
Adam Myśliński
Adam Myśliński
Adam Myśliński - W krainie dwójmyślenia (1960–1964)
W Peerelu panował rodzaj wielkiej, zbiorowej schizofrenii. […] Co innego mówiło się w szkole i na akademii „ku czci”, co innego w domu i przy radioodbiorniku z włączoną Wolną Europą. Moja sytuacja w klasie była nieco inna niż pozostałych uczniów. Ojciec prowadził prywatny sklep. Nie krył swoich antykomunistycznych poglądów. […] W szkole słyszałem czasami z ust kolegów głupawe docinki dotyczące postawy politycznej mojego ojca, ale nie było to regułą.

Kronika klasowa (1962–1965)
26 października byliśmy na wycieczce w stolicy. Celem tego wyjazdu było obejrzenie Wesela Stanisława Wyspiańskiego, tudzież filmu Popioły. […] Na podkreślenie (pardon, na potępienie) zasługuje zachowanie się dwóch uczniów: Majewskiego i Bondarczuka, którzy po powrocie nie odnieśli krzeseł, pozostawiając je pani wychowawczyni. Wstyd! Uczniowie ci za karę musieli myć podłogę w klasie. Dobrze im!

Zdjęcia: 1970 2003
Ksiądz Bronisław Sałkowski
Ksiądz Bronisław Sałkowski
Ksiądz Bronisław Sałkowski - Dykta i lepszy świat (1965–1966)
Nie miałem żadnych oficjalnych kontaktów z LO i nigdy nie byłem nawet w jego budynku, żeby nie robić kłopotów sobie i osobom odpowiedzialnym za szkołę. Muszę przyznać, że z ich strony nie napotkałem nigdy na jakieś bezpośrednie trudności związane z katechizacją młodzieży. […] Podczas lekcji religii nie zawsze omawiałem wcześniej zaplanowany temat. Niejednokrotnie podejmowałem zagadnienia podsuwane na bieżąco przez młodzież…

Zdjęcia: 1967 2004
Andrzej Elżanowski
Andrzej Elżanowski
Andrzej Elżanowski - Wspomnienia z innego życia (1963–1967)
W przasnyskim Liceum poziom nauczania różnych przedmiotów był wprawdzie nierówny, ale na szczęście przeważała dobra jakość. […] Andrzej Lewandowski nauczył mnie na tyle dobrze języka rosyjskiego, że na XVIII Międzynarodowym Kongresie Ornitologów w Moskwie (1982) tłumaczyłem na żywo z angielskiego na rosyjski. […] Dobrze wspominam erudycję nauczycielki języka polskiego Janiny Grabowskiej i lekcje geografii prowadzone przez Aleksandra Małowidzkiego…

Jolanta Grabowska, Małgorzata Jankowska, Zofia Królikowska - Listy do Liliany (1969–1971)
(listy pisane przez licealistki do koleżanki, która opuściła ich klasę i wyjechała do Warszawy)
JOLKA: Jedyny, który mi przypadł do gustu, to Bogdan Ż., chociaż też ma za długie ręce, ale któż to teraz ma znowu krótkie?
GOŚKA: Najaktualniejsze wiadomości. Zakochałam się. Chudnę.
ZOSIA: Nie masz pojęcia, jaki rygor wprowadzili do naszej szkoły (chyba z okazji VI Zjazdu). Bez czapki i tarczy nie można wejść. Przy każdym wejściu stoi straż profesorska i tylko zapisuje.

Zdjęcia: 1972 2003
Jolanta Grabowska-Boroń
Zdjęcia: 1972 2003
Małgorzata Jankowska/Gładysz
Zdjęcia: 1972 2003
Zofia Królikowska/Malarska
Jolanta Grabowska-Boroń Małgorzata Jankowska/Gładysz Zofia Królikowska/Malarska


Zdjęcia: 1973 2003
Bogdan Wrzochalski
Bogdan Wrzochalski
Bogdan Wrzochalski - Rocznik prezydencki (1969–1973)
Prezydent RP wyraził przekonanie, a ja chętnie je poparłem, że w roku 1954 urodziło się wielu interesujących ludzi. Głowa państwa tym samym komplementowała swój, a także mój rocznik, bo jesteśmy rówieśnikami. – Jednak wina z pięćdziesiątego czwartego roku były liche – dodał niespodzianie pan prezydent. [...] …Nie ustaję w poszukiwaniu butelki wina rocznik 1954. Może zła opinia winiarzy o nim jest jednak przesadzona.

Zdjęcia: 1978 2004
Jarosław Majewski
Jarosław Majewski
Jarosław Majewski - Odcienie szarości (1974–1978)
Najgorszy był w tamtym okresie brak widoków na przyszłość. Decydowała o tym ideologia i praktyka komunistycznego reżimu. Musieliśmy obowiązkowo kupować partyjną „Trybunę Mazowiecką”, aby później relacjonować na lekcji treści w niej zawarte. Był to rodzaj daniny na rzecz władzy, która bardzo ograniczała nasze możliwości wyboru, albo wręcz uniemożliwiała realizację młodzieńczych marzeń i planów, bo przecież żyliśmy w zamkniętym systemie.

Zdjęcia: 1978 2003
Elżbieta Matusiak
Elżbieta Matusiak
Elżbieta Matusiak - Dzieci junty (1975–1979)
…„Polak papieżem! Mamy polskiego papieża! Polak! Polak!” Każdy skok w górę sprawiał, że prawie dotykałyśmy nieba. […]
– A ty z czego się cieszysz? Przecież nie chodzisz z nami na religię. Złaź! – usłyszałam jej złowieszczy głos i zobaczyłam spojrzenie nieznoszące sprzeciwu. Owo „złaź” sprawiło, że w jednej chwili zrozumiałam dwie sprawy. Po pierwsze, że dla mnie, „dziecka junty”, przyszłość jednak nie jawi się najlepiej. Po drugie, że moje koleżanki mają wyłączność na Ojca Świętego.

Zdjęcia: 1981 2003
Tomasz Ulatowski
Tomasz Ulatowski
Tomasz Ulatowski - Czas na sentymenty (1977–1981)
W szkole od czasu do czasu wybuchały sensacje. […] Jakiś chłopak, chodząc z dziewczyną, nie poprzestał tylko na buziaku i potrzymaniu jej za rękę. Wtedy naprawdę wrzało, ale nie zdarzało się to często. Czasem z braku autentycznych sensacji pojawiały się konfabulacje. Krążyły zatem podejrzenia i legendy na temat możliwego związku kanapy w gabinecie dyrektora Rawy z wizytami naszych starszych koleżanek. Mawiano: „Chłopcy na dywanik, a dziewczęta pewnikiem na kanapę…”

Zdjęcia: 1984 2003
 Małgorzata Piastun
Małgorzata Piastun
Małgorzata Piastun - Szkoła to teraz piekło (1980–1984)
Kilka dni temu na propedeutyce mieliśmy spotkanie z przedstawicielem SB. Postraszył nas. Przynajmniej próbował. Wykazał nielegalny charakter nieformalnych grup i uświadomił nam, że każdy z nas ma swoją teczkę w SB. Groził, że opinia wystawiana przez SB będzie istotna przy rekrutacji na studia. Ze spotkania wyszłam ze łzami w oczach. Ale chyba nie ze strachu – raczej ze złości i gorszej od niej bezsilności.

Uchol – rozmowa z byłym funkcjonariuszem SB - (1981–1985)
Pragnący zachować anonimowość dawny pracownik SB odsłania kulisy inwigilacji LO w Przasnyszu na początku lat 80. XX w. Specsłużby miały wtedy w Liceum według niego czworo tajnych współpracowników: dwoje uczniów i dwoje nauczycieli. – Chociaż ogólniak mieliśmy super rozpracowany – przyznaje były funkcjonariusz – to jednak ciężko nam szło z młodzieżą, bo licealiści nie dawali się zastraszyć.

Zdjęcia: 1989 2003
Marcin Kołakowski
Marcin Kołakowski
Marcin Kołakowski - Edukacja w cieniu specsłużb (1985–1989)
Esbecy znaleźli w mojej kurtce wydaną poza cenzurą broszurę Józefa Kallenbacha Zygmunt Krasiński wobec komunizmu. Funkcjonariusze przyszli zaraz potem do mojej klasy. […]
– Prosimy Marcina Kołakowskiego – zwrócili się do osoby prowadzącej lekcję. – Zabieramy go. Nauczyciel nie oponował. Strasznie mnie to wówczas zirytowało, bo przenosiłem relacje rodzic-dziecko, na stosunki wychowawca-uczeń. „I to mają być moi opiekunowie” – buntowałem się w myślach.

Zdjęcia: 1990 2003
Mirosław Goździewski
Mirosław Goździewski
Mirosław Goździewski - Listy do Dominiki (1989–1993)
Osobiście nigdy nie przywiązywałem wagi do ocen, bo tutaj stawiają je za nazwisko, a nie za wiadomości. Tak że nie mam zamiaru uczyć się dla nazwiska – wiem to, co wiem i nie przynosi mi to zbyt wiele szczęścia. Mam już dosyć tych ludzi tutaj, tych wszystkich profesorów. Tępią człowieka na każdym kroku za jakikolwiek przejaw samodzielnego myślenia. I naprawdę cholernie mocno się cieszę, że to już koniec. Boże, jaka ulga!

Zdjęcia: 1994 2004
Mariusz Polakowski
Mariusz Polakowski
Mariusz Polakowski - Misjonarze i Barbarzyńcy (1989–1994)
To była zimna wojna światów, konkwista, krucjata. Jeśli okaże się, że jakimś cudem obydwie strony powróciły z niej z tarczą, będzie to szansą na trwały pokój, rozbrojenie wspomnień. Będziemy mogli zaleczyć nasze wspólne żale. Barbarzyńcy żałują, że nie zrozumieli w porę świata, który ich właśnie pożerał. Misjonarze z kolei mają pewnie do losu pretensję o to, że nie dana im będzie satysfakcja ujrzenia nas znowu, kiedy powrócimy szczęśliwie z życiowej włóczęgi…

Zdjęcia: 1995 2003
Grzegorz Karwowski
Grzegorz Karwowski
Grzegorz Karwowski - Szkoła przetrwania (1991–1995)
Na piątek czeka się od początku tygodnia. W poniedziałek lepiej o nim nie myśleć. Tak samo we wtorek. […] W środę przepoławiamy tydzień i pocieszamy się, że jest już z górki. Czwartek – opanowujemy się, by nie wybuchnąć z niecierpliwości. […]
Wreszcie w piątek spotykamy się i widać wyraźnie, że wszyscy są już na luzie. Każdy na swoim. Każdy na swój sposób. Ostatni dzwonek zawiesza nas na styku dwóch światów.

Zdjęcia: 1999 2004
Aleksandra Dziemaszkiewicz
Aleksandra Dziemaszkiewicz
Aleksandra Dziemaszkiewicz - Alfabet przedsionka (1995–1999)
Na języku polskim powtarzałam biologię, na biologii – fizykę, na fizyce… zasypiałam ze zmęczenia. Przepisując na przerwie układy równań z parametrami, starałam się jednocześnie przypomnieć sobie, jak obliczyć molowy i wagowy stosunek stechiometryczny reagentów. Zachodziłam w głowę, czy guanina tworzy parę z cytozyną, czy może z tyminą. Zastanawiałam się, czy uracyl…

Zdjęcia: 2002 2006
Sylwia Walczyńska
Sylwia Walczyńska
Sylwia Walczyńska - Cztery lata w „zakonie” (1998–2002)
Mówiło się o mojej średniej szkole „zakon”, bo miejscowy Zespół Szkół Zawodowych zawsze uważano za bardziej luzacką budę. Tam można było pozwolić sobie na więcej swobody. Przeciwieństwem miał być więc ogólniak-zakon, bardziej jednak żeński niż męski, bo 80 procent jego „załogi” stanowiły dziewczyny, a resztę – czyli 20 procent – faceci. U mnie w klasie na każdego z czterech chłopaków przypadało aż 7 dziewczyn. Dla nich raj na ziemi…

Zdjęcie: 2003
Mariusz Bondarczuk
Mariusz Bondarczuk
Mariusz Bondarczuk - Szkoła do tablicy (2000)
System prywatnych lekcji (i to jakże często u tych samych nauczycieli, którzy prowadzą zajęcia na „pierwszej zmianie”) rozrósł się w edukacyjne podziemie, za korzystanie z którego trzeba oczywiście płacić. Kiedy uczęszczałem do LO, „korki” były zjawiskiem niezwykle rzadkim, a równocześnie bardzo wstydliwym. Mówiło się o nich wtedy przyciszonym głosem niczym o chorobie wenerycznej. Dziś się korkami szpanuje.

Fascysia - BlogAseK (2002–2005)
Fascysia
grafika ze strony www.fascysia.blog.pl
Fascysia - BlogAseK (2002–2005)
Wcześniej, nie wiedziaŁam czemu, na naszą szkoŁę mówiLi „KLasztor”, teraz przez ten remont sama tak zaczeŁam mówić. Oczywiście jest Ładnie, eLegancko, peŁna kuLturka, aLe teraz to naprawde ta szkoŁa przypomina jakiś zakon. No dopra, toć sie przyznam… Wcześniej można byŁo paLić w kibLach bo byŁ przewiew, a teraz ubikacje są oddaLone od okien o jakieś 3 m i jakby ktoś miaŁ zamiar paLić to niezŁa „siekiera” by byŁa. Uczniowie wynaLeźLi teraz inne miejsca aby się troszkę dotLenić :).

Mariusz Bondarczuk - Portret zbiorowy (1960–2005)
Niecodziennym skorowidzem do pierwszego tomu opowieści o codziennym życiu przasnyskiego ogólniaka jest 6 087 zdjęć absolwentów, którzy ukończyli szkołę w latach 1960–2005 i 269 fotografii nauczycieli Liceum. Kolekcja tych podobizn pochodzi z tableau i archiwum LO. Pozostanie ona na zawsze ważną i przydatną ściągą z okresu młodzieńczych planów na przyszłość, tamtych przyjaźni i uczuć. Z każdą twarzą wiąże się też inna opowieść o szkolnej codzienności, a późniejsze losy ludzi ze zdjęć to często niezwykłe, wręcz pasjonujące historie.

Tableau ze zdjęciami absolwentów Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w latach 1960-2005